Obywatelski Rzecznik Praw Obywatelskich

Po raz drugi powstaje wielka koalicja organizacji pozarządowych, które walczą o powołanie obywatelskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. Pomysł wydaje się być w swej prostocie szatańsko wręcz genialny.

Jak to OBWE Amerykę w Polsce odkryło

Do niektórych zawiłości naszego społecznego życia tak się przyzwyczailiśmy, że są one dla nas smutną, ale jednak normalnością.
Za to dla zagranicznych obserwatorów bywają czymś, co dziwi, bulwersuje, a czasem nawet szokuje. No i jak tu budować dumę z Polski na świecie?

O LGBT i ideologii

Jeden elegancki pan wygłosił pewną tezę, którą potem inny elegancki pan postanowił wziąć w obronę. W reakcji skupiliśmy się na obronie poszkodowanej, kolejny raz szkalowanej mniejszości. I słusznie.
Umknęło nam jednak to magiczne, jakże ładnie brzmiące, jakże plastyczne, a jednocześnie mało rozumiane, a dzięki temu pojemne słowo – ideologia. Warto się nad nim zastanowić.

Polityczny PR na dopingu

Wczoraj Onet opisał wstrząsającą historię produkcji spotu do kampanii politycznej. A co się dziwić? Jeśli sportowcy dla chwili sukcesu ryzykują zdrowiem, życiem, karierą, to czemuż to polityczni propagandyści nie mieliby podjąć dużo mniejszego ryzyka dla osiągnięcia sukcesu w swojej zaciekłej rywalizacji?
Wszak tutaj stawką jest nie jakiś tam olimpijski medal, a władza dająca realny wpływ na los Narodu.

Razem na 4 czerwca

Mija nam 4 czerwca, dzień który powinien byś ważnym świętem dla nas wszystkich. A my go zaniedbaliśmy.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by znów być razem i ponad podziałami cieszyć się ze Święta Wolności i Praw Obywatelskich. Musi nam się jednak, oddolnie i obywatelsko, chcieć.
A jak się nie będzie chciało? To żebyśmy się pewnego dnia nie zdziwili, że nam się tynk sypie na głowę.

A może już się sypie?

Nienawiść do plastiku

Z nienawiścią jest jak z plastikiem, powstającym tonami w wielkich fabrykach i stopniowo wypełniającym nasze środowisko. Kumuluje się on w najmniej spodziewanych miejscach. Nienawiść, strach, gniew także kumulują się w naszej podświadomości. Jak się tych emocji zbierze za wiele, to się wyleją znienacka. Wystarczy impuls, iskra i dochodzi do wybuchu. Tak na poziomie każdego z nas, jak i w skali społeczeństw.